Przez chwilę milczałam, wsłuchując się w każdy cichy powiew wiatru jakby to on miał mi dać podpowiedź, co mam powiedzieć do ogiera.
- Odpowiesz? - spytał i przypatrzył mi się
- Tak. Myślę, że często przebywam w jaskini Eventing.
- Aha... A gdzie to właściwie jest? - spytał, lekko przekrzywiając głowę
Poruszyłam skrzydłami i ponownie je rozłożyłam.
- Widzisz tą rzekę? - kiedy potaknął kontynuowałam -To jest jedna z podziemnych grot, przez które przepływa. Idąc wzdłuż niej w pewnej chwili powinieneś zobaczyć gwałtowne zwężenie i spadek nurtu. Jieśli nadal będziesz szedł wzdłuż rzeki dojdziesz do jaskini, rozświetlonej tylko przez świetliki.To jest Eventing. Prawdopodobnie tam będę.
Kiedy skończyłam uświadomiłam sobie jak chaotyczne było moje tłumaczenie.
- Dobrze - powiedział ze spokojem - Powiadomię cię o mojej decyzji - powiedział oficjalnie, a ja pierwszy raz potraktowana z należytym szacunkiem, poczułam się jak przywódca z prawdziwego zdarzenia, a nie wariatka próbująca założyć stado.
- Więc do zobaczenia - powiedziałam i zamachałam skrzydłami. - Uważaj na Each-Uisge
Wzbiłam się w powietrze i zataczając korkociągi oddaliłam się w stronę wspomnianej ogierowi jaskini.
<Omen?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz