niedziela, 24 sierpnia 2014

Od Elven di Turi CD Golden Fallout

Rano moje skrzydło miało się już dobrze, mimo że noc była dla mnie ciężka i spałam zaledwie kilka godzin. Jednak kiedy obudziłam się po raz kolejny i zauważyłam, że świta, podniosłam się błyskawicznie i wyprułam w górę. Nie miałam jednak ochoty na dłuższy lot, nie chciałam przemęczać skrzydła, które ledwo się zagoiło. Dlatego kiedy tylko wydostałam się z groty postawiłam na galop. Szerokim łukiem ominęłam jezioro i przełęczą przedostałam się przez góry. Dotarłam do Heavenly w niecałe dwie godziny. Innym koniom pokonanie tej trasy może zająć nawet do czterech, więc uznałam to za dobry wynik. Tam przystanęłam by napić się wody i ignorując drżeniu nóg weszłam do rzeki, rozłożyłam na jej powierzchni skrzydła, które unosiły mnie bez żadnego wysiłku. Tak mogłam odpoczywać godzinami. Prawie nawet zapomniałam o złotej. Prawie.
<Golden Fallout?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz