niedziela, 24 sierpnia 2014

Od Elven di Turi CD Mell

Blizna zniknęła. Sama nie wiedziałam czy to dobrze, czy źle. Nie przeszkadzała mi. Pegazy często wdawały się w bójki, rany nie były dla nich niczym nowym, ale jednorożcowi musiała wydawać się szpetna. 
Nie podziękowałam. Może to głupio z mojej strony, ale rzadko kiedy dziękowałam komukolwiek. 
- Nie musiałaś tego robić - warknęłam przez zaciśnięte zęby.
- Ale chciałam - odparła tamta przystępując z nogi na nogę.
Chciałam coś jeszcze dodać, ale w tym momencie coś zaszeleściło w lesie. Byłam na terenie Fallout więc gdyby zaatakowała całym stadem, nie wyszłabym z tego cała. I jeszcze ten kary ogier, Omen. Wieki i silny jak czołg. Jego się obawiałam, bo kiedy był pod rozkazami złotej stawał się niebezpieczny. 
- Dobrze ci radzę, nie zbliżaj się do klifów - rzuciłam i odbiłam się od ziemi pozostawiając Mell jako maleńki punkt przy rzece, między drzewami.

<Mell?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz