Ułożyłam się na łące i cała wątpliwość dotycząca słuszności mojego czynu odpłynęła. Zostałam znieważona, i moja duma ucierpiała przez zdarzenie nad jeziorem. Rewanż na czarnej był kwestią obrony honoru. A godność, duma i honor to trzy największe wartości. Można upaść najniżej, przegrać każdą walkę, a i tak być wygranym mając świadomość, że dla korzyści nie zaprzedało się siebie. Staczasz się dopiero wtedy, gdy wypierasz się tych rzeczy.
Czarna była zdecydowanie przeciwnikiem, który na pierwszym miejscu stawiał te wartości i wiedziałam, że teraz jest żądna rewanżu i nie odpuści. Że będzie walczyła do końca, żeby obronić swoich wartości. I mimo iż dzieliło nas tak wiele, w tych kwestiach byłyśmy zgodne. I obie wiedziałyśmy, że jeśli jedna nie ulegnie, to jedna zginie.
<Elven?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz